Szukaj
  • Robert Lasek

Planowanie dnia ślubu, co do minuty, nie nie nie

Przed ślubem większość fotografów ślubnych otrzymuje od swoich par plan dnia. Często ogólny, typu: 11:00-11:45 – Msza Święta 11:45-12:30 – składanie życzeń i gratulacji 12:30-13:00 – przejazd do sali weselnej… 13:00 -… - rozpoczęcie imprezy weselnej


I to wystarczy. I tak przecież w tym dniu będą opóźnienia. Chodzi przecież o ogólny plan dnia. Wydaje się, że zbyt szczegółowy plan dnia ślubu do błąd. Ponownie niepotrzebny stres dla Pary i konsultanta ślubnego. Oto przykład zbyt szczegółowego planu:

11:00-11:40 – Msza Święta 11:40-11:45 – wyjście z kościoła 11:45-11:50 – składanie życzeń przez rodziców 11:50-12:25 – składanie życzeń i gratulacji przez gości 12:30-13:00 – przejazd do Sali weselnej 13:00-13:05 – powitanie chlebem i solą 13:05-13:10 – sto lat dla pary młodej 13:10-13:15 – pierwszy toast 13:15-13:20 – etc.


Warto przy planowaniu dnia wziąć pod uwagę, ile czasu na przygotowania oraz dojazd do kościoła zapewnimy dla fotografa / operatora filmowego. Moim zdaniem, analizując przebieg ślubów, które fotografowałem / filmowałem nie ma sensu, żeby planować ten dzień co do minuty. Opóźnienia są normalnością i stresowanie się harmonogramem moim zdaniem nie ma sensu. Ja w formularzu pytam np. o godzinę i miejsce Mszy Św, salę i miejsce przygotowań. To wystarczy. Jeśli fotografujesz ślub i jesteś z parą młodą - widzisz co się dzieje i czujesz tempo wydarzeń.

18 wyświetlenia
 

+48665337797

  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest

©2020 by mentalwedding