Szukaj
  • Robert Lasek

Zbyt duże pomieszanie i niedopasowanie tradycji w dniu ślubu



Wydaje się, że nie ma nic piękniejszego, jak połączenie węzłem małżeńskim różnych rodzin i tradycji. To prawda – trudno nie zgodzić się z takim stwierdzeniem. Ale trzeba uważać na to, aby obydwie rodziny czuły się komfortowo w tym procesie poznawania. Wyobraźmy sobie sytuację, że w Polsce organizowany jest ślub, gdzie połowa gości pochodzi z zagranicy (np. ślub polsko-hinduski, polsko-francuski, polsko-irlandzki, etc.). Wyobraźmy sobie, że za granicą w niektórych państwach normalnym jest, że po pierwszym drinku i kolacji goście weselni muszą sami płacić w barze ze swoje drinki. Tak! Nieraz fotografowałem taki ślub. Pamiętam swoje zdziwienie kilkanaście lat temu, gdy jako fotograf ślubny zauważyłem, że goście po 21:00 muszą płacić za swoje napoje w barze. Wówczas przeżyłem szok. Gdybym w tamtym czasie był gościem weselnym, poczułbym się bardzo zaskoczony. Znając polską tradycję i gościnność idę o zakład, że polska część gości weselnych nie czuła się komfortowo podczas tamtego pamiętnego ślubu. Goście z zachodniej Europy nie wyglądali na zaskoczonych. Zdarzają się śluby i ceremonie, że goście proszeni są o zdjęcie butów, założenie okryć na głowę (nawet latem), etc. Warto, aby pary upewniły się, że wszyscy goście weselnie są poinformowani o różnicach kulturowych lub przygotowali swoich gości do „niecodziennych” niespodzianek lub wymagań.

1 wyświetlenia
 

+48665337797

  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest

©2020 by mentalwedding